
Piłkarze ręczni Silvantu Elbląg świetnie weszli w nowy sezon rozgrywek 2026/2027. W pierwszej kolejce, przed własną publicznością, elbląska drużyna pokonała SMS ZPRP Płock 31:30, sięgając po komplet punktów już na inaugurację.
Rywal pełen niewiadomych
Na pierwszego przeciwnika Silvantu w nowym sezonie trafił zespół złożony z młodych, utalentowanych zawodników rocznika 2008, trenujących w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Płocku. Przyjazd gości nie obył się bez perturbacji organizacyjnych – po dotarciu do Elbląga okazało się, że drużyna zabrała niewłaściwy komplet strojów, co wymusiło szybkie poszukiwanie zamiennika, zanim zawodnicy mogli wyjść na parkiet w jednolitych barwach.
Wydarzeniem towarzyszącym meczowi była obecność na trybunach Tomasza Gębali, brata reprezentanta Polski Stanisława Gębali, który od tego sezonu wzmocnił skład Silvantu. Kibice chętnie pozowali z nim do zdjęć jeszcze przed rozpoczęciem spotkania.
Trener gospodarzy, Mikołaj Kupiec, przyznawał przed meczem, że rywal jest właściwie anonimowy i trudny do przewidzenia – co potwierdziło się w praktyce, bo spotkanie okazało się znacznie bardziej wyrównane, niż mogłoby wskazywać na to doświadczenie obu ekip.
Przebieg meczu: od 4:0 do zaciętej końcówki
Silvant zaczął mecz w znakomitym stylu. Bramki Mateusza Pereta, Sebastiana Chodzińskiego oraz dwa trafienia Michała Ściesińskiego dały gospodarzom prowadzenie 4:0 już na starcie. Płocczanie zdobyli kontaktową bramkę dopiero w 6. minucie.
Elblążanie przez pewien czas utrzymywali trzybramkową przewagę, jednak seria straconych goli od 12. minuty doprowadziła do wyrównania na 7:7. Gościom udało się nawet na chwilę odskoczyć na dwa trafienia i wyjść na prowadzenie 11:9 w trakcie siedmiominutowego kryzysu strzeleckiego gospodarzy.
Przełamanie przyszło za sprawą Adama Nowakowskiego, po którego trafieniu inicjatywę przejął Silvant. Trzy kolejne gole Michała Ściesińskiego oraz bramka Michała Łucyna ustaliły wynik pierwszej połowy na 16:13 dla gospodarzy.
Po zmianie stron Płock szybko zdobył gola kontaktowego, ale do 35. minuty Silvant ponownie prowadził różnicą trzech bramek (22:18) – w tym dzięki dwóm skutecznym interwencjom bramkarza Kacpra Wojciechowskiego, trafieniu Stanisława Gębali i kontrze Michała Ściesińskiego.
Kolejne minuty przyniosły problemy w ataku elblążan – przez siedem minut zdobyli tylko jedną bramkę, tracąc aż pięć, co doprowadziło do remisu 24:24. Mecz nabrał tempa w emocjonującej końcówce: skuteczne interwencje bramkarza gości sprawiły, że w 57. minucie na tablicy widniał wynik 30:29. W decydujących momentach Płock stracił z gry najskuteczniejszego zawodnika Silvantu, Mateusza Pereta, a trener gości poprosił o czas, by przygotować ostatnią akcję. Długo rozgrywana kontra zakończyła się faulem ofensywnym już przy podniesionych rękach sędziów, a po syrenie końcowej Silvant świętował zwycięstwo 31:30.
Wynik i statystyki meczu
Silvant Handball Elbląg – SMS ZPRP Płock 31:30 (16:13)
Bramki dla Silvantu: Peret 9, Nowakowski 6, Ściesiński 6, Łucyn 3, Radecki 2, Gębala 2, Chodziński S. 2, Solecki 1.
Skład: Plak, Wojciechowski, Rybiński – bramkarze; Peret, Nowakowski, Ściesiński, Łucyn, Radecki, Gębala, Chodziński S., Solecki, Kwiatkowski, Chodziński Sz., Heyda, Stańczuk.
Co dalej dla Silvantu?
Kolejny mecz drużyna Silvantu rozegra na wyjeździe 19 września z PROMAR AZS UKW Bydgoszcz. Po udanej inauguracji przed własną publicznością elblążanie będą chcieli potwierdzić dobrą formę na wyjazdowym parkiecie.